Bossowie

Oprócz zwykłych przeciwników, niejednokrotnie w ciągu gry będziemy musieli się też zmierzyć z ich "tatusiami" i "mamusiami", którzy zwykle rozmiarami wpędziłyby w kompleksy niejeden okręt kosmiczny. Walka z nimi zwykle wymaga dużo biegania oraz bardziej taktycznego podejścia, zatem poniżej przedstawiamy krótki opis i porady w walce z każdym z nich.

LEVIATHAN

Nie jest pierwszym bossem, acz pierwszym, z wielkiej trójki, oraz pierwszym, którego będziemy mieli pewność, że ukatrupiliśmy. Jest to gigantyczna masa organiczna, ważąca około dziesięć tysięcy ton, z którą zmierzymy się w rozdziale szóstym, w magazynie żywności. Monstrum to po zderzeniu z Ishimurą, wrosło w pokład statku, wysysajac wszelkie zapasy zywności i zatruwajac roślinność. Cechą charakterystyczną Leviathana, jest wielka paszcza w samym środku masy organicznej, która kryje pęcherzykowatą kulę, będącą naszym celem. Jego główną broń stanowią trzy macki, te same, które wcześniej próbowały wciągnąć Isaaca do dziur.

Sposób na zabicie:

Pierwszą rzeczą, na jakiej musimy się skupić, to pozbawienie Leviathana macek, którymi bedzie próbował nas zmieść z pokładu. Jako, że wcześniej już mielismy z nimi kontakt, sposób na ich zniszczenie będzie oczywisty - strzelanie w żółte pęcherze, póki nie pękną. Jako, że walka odbywa się w zerowej grawitacji, unikanie ataków powinno być łatwe, wystarczy przeskoczyć na przeciwległą ścianę. Warto pamiętać, żeby skoki te były możliwie najkrótsze, co da nam więcej czasu na ostrzał macki, przed którą zrobiliśmy unik. Po pozbyciu się macek, pora na rdzeń, ukryty w paszczy Leviathana. Uważając na bomby wypluwane z wnętrza paszczy, strzelamy ile wlezie w rdzeń, aż w końcu monstrum zginie. W momencie gdy potwór bedzie bliski śmierci, pojawią sie kolejne trzy macki, jednak zamiast skupiać się na nich, naszym priorytetowym celem powinna być paszcza - po zabiciu potwora macki przestana stanowic zagrożenie. Przy pomocy modułu kinezy, można też użyć samych bomb w tej części walki, co zabierze przeciwnikowi zdecydowanie wiecej energii niż z atak konwencjonalną bronią. Możliwe jest także zdetonowanie bomby wewnątrz paszczy Leviathana, oszczędzajac nam trudu rzucania nią.


THE SLUG

Drugim z wielkiej trójki monstrów, jest The Slug - gargantuicznych rozmiarów masa organiczna, która w rozdziale ósmym będzie blokować właz do hangaru z nadajnikiem radiowym. W przeciwieństwie do poprzedniego bossa, konfrontacja ze Slugiem jest mniej bezpośrednia, gdyż będziemy go ostrzeliwywać z działa pokładowego, zwykle używanego do strącania asteroid. Po jego zabiciu, puszcza się pokładu Ishimury, powoli odlatując w bezmiar kosmosu. To, skąd się wzięła tak wielka masa organiczna, nie jest nigdy wyjaśnione w trakcie gry, jednak można przypuszczać, iż podobnie jak Leviathan, powstała ona z ciał setek kolonistów i członków załogi USG Ishimura.

Sposób na zabicie:

Po wszystkich wcześniejszych konfrontacjach z mackami należącymi do Leviathana, na pierwszy rzut oka będzie wiadomo, w jaki sposób sprowadzić Sluga do porządku. Wyposażony jest on w cztery osobne macki, za pomocą których wyrywa fragmenty poszycia Ishimury, rzucając nimi w naszą stronę, uszkadzając tym samym pokład. Chwyt polega na tym, żeby nie dopuścić, aby wskaźnik spójności pokładu nie spadł do zera, co oznaczać będzie zniszczenie Ishimury i koniec gry. Aby do tego nie dopuścić, oprócz pozbawienia potwora wszystkich czterech macek, musimy też zestrzeliwywać każdy śmieć jaki będzie rzucał w naszą stronę. Wymaga to całkiem sprawnego celowania, jednak nawet jeśli jest się średnio doświadczonym w tych sprawach, cała walka nie powinna sprawić większego kłopotu.


THE HUNTER

Jedyny boss w grze, z którym musimy walczyć dwukrotnie, Hunter jest wynikiem eksperymentów genetycznych Dr. Challusa Mercera, polegających na ręcznym wprowadzeniu obcej tkanki do czaszki żywego pacjenta (najpewniej wbrew jego woli). W rozdziale szóstym, zaraz po tym jak uzyskamy mieszankę potrzebną do zatrucia Leviathana, w laboratorium pojawia się Dr. Mercer, uwalniając ze stazy swoje dzieło, które ściga nas przez resztę rozdziału, aby na sam koniec zmierzyć się z nami w komorach kriogenicznych. Co czyni Huntera wyjątkowo niebezpiecznym, to unikatowa zdolność niemal natychmiastowej regeneracji uciętych kończyn, czyniąca go praktycznie niewrażliwym na broń konwencjonalną. Pierwsza potyczka Isaaca z Hunterem kończy się zamrożeniem tego drugiego w komorze kriogenicznej. W rozdziale dziesiątym jednak ponownie stajemy z nim twarzą w twarz, prawdopodobnie dzięki Mercerowi, który dostał się spowrotem do komory i uwolnił swoje dziecko. Tym razem Isaac wykorzystuje silniki zadokowanego wahadłowca, łapiąc Huntera w ognistą pułapkę, która dosłownie spala go na popiół, powstrzymując raz na zawsze.

Sposób na zabicie:
Pierwsza potyczka

Kolejnym aspektem, czyniacym Huntera wyjątkowym bossem, to fakt, że musimy się z nim zcierać przez większość rozdziału, zanim ostatecznie staniemy z nim do walki. Jako, że na początku nie mamy żadnyh szans, jedyne co możemy robić to uciekać, ewentualnie co jakiś czas spowalniając naszego napastnika przez ucięcie nóg, bądź używaniem stazy (albo najlepiej obie te rzeczy na raz). Po całej tej zabawie w kotka i myszkę, Dr. Mercer otwiera Isaacowi drogę do komór kriogenicznych, gdzie zacznie się właściwa walka. Potyczka ta wbrew pozorom jest bardzo prosta, o ile wiemy co robić. Trzeba zatrzymać potwora w centralnej komorze zamrażającej, po czym szybko pobiec do pomieszczenia za dużymi szybami, gdzie znajduje się przycisk uaktywniający zamrażanie. Aby zatrzymać potwora, gdy będzie w komorze najlepiej uciąć mu nogi i spowonić stazą, co da nam wystarczajacą ilość czasu na dobiegnięcie do przycisku i zamrożenie. Po drodze jednak trzeba uważać, bo z pomocą Hunterowi przez szyby wentylacyjne bedą przychodziły inne Necromorphy.

Druga potyczka

Drugie spotkanie z Hunterem nastąpi zaraz po tym, jak zdobędziemy ostatnią kartę nawigacyjną do wahadłowca. Po raz kolejny najpierw trzeba będzie przed nim uciekać przez niewielką część rozdziału, używając tej samej taktyki co przy pierwszym spotkaniu. Gdy dobiegniemy już do hangaru i odpalimy sekwencję startową, Hunter znów zaatakuje, jednak tym razem po raz ostatni. Chwyt na niego jest identyczny, jak w przypadku pierwej potyczki, z tą różnicą, że zamiast do komory kriogenicznej, musimy zwabić go pod silniki wahadłowca. W momencie gdy pod nie podejdzie ucinamy mu nogi i spowalniamy stazą, po czym szybko biegniemy do miejsca gdzie chwilę wcześniej wkładaliśmy karty nawigacyjne. Znajduje się tam przycisk odpowiedzialny za próbne odpalenie silników wahadłowca, po jego odpaleniu możemy się już tylko przyglądać jak Hunter powoli zamienia się w popiół. Pamiętajmy też, że ponownie z pomocą Hunterowi będą przychodziły inne Necromorphy, starając się utrudnić nam jego zgładzenie.


THE HIVE MIND

Finałowy boss w Dead Space i ostatni z wielkiej trójcy gigantów, to Hive Mind - potwór przypominający robala, stworzony podczas eksperymentów na Czerwonym Markerze. Początkowo planowany do zastosowań militarnych, po wybuchu epidemii został porzucony razem z Markerem, ze względu na zagrożenie, jakie stwarzał ludzkiej rasie. Hive Mind, jak sama nazwa wskazuje (Hive Mind - ang. "Umysł Zbiorczy"), jest "mózgiem" Necromorphów, kontrolując wszystkie stwory telepatycznie. Po tym jak Kendra kradnie Czerwony Marker, umieszczony chwilę wcześniej przez Isaaca na miejscu swojego pierwotnego spoczynku, rozdrażniony Hive Mind wynurza sie ze swojego legowiska. Najpierw rozmazuje uciekającą Kendrę po pokładzie lądowiska, niewątpliwie ją zabijając, po czym blokuje Isaacowi drogę ucieczki wielką macką i także próbuje go zabić. Niezmordowany Isaac mimo to pokonuje monstrum i ucieka wahadłowcem sekundy przed tym, jak wielki kawał skały, wyłupany wcześniej z planety, rozbija się o jej powierzchnię, zamieniając całą kolonię w perzynę.

Sposób na pokonanie:

Głównym atakiem Hive Minda, są uderzenia, lub smagnięcia wzdłuż pokładu mackami. Na szczęście oba ataki mają na tyle małe pole rażenia, że mamy sporo miejsca na ucieczkę. Należy obserwować ruchy dwóch największych macek, wystających z lewej i prawej strony bossa, gdy jedna z nich zacznie wychylać się do tyłu, jest to najlepszy moment, aby uciekać w stronę przeciwną do macki, która wykonuje zamach (np. Jeśli zamach wykonuje lewa macka, to uciekamy w prawo). Podobnie jak w przypadku poprzednich, wielkich bossów, także i ten ma charakterystyczne, mieniące się na żółto słabe punkty. W pierwszej kolejności musimy pozbyć się pięciu punktów znajdujących się na paszczy potwora, który prócz uderzania mackami, będzie ryczał w naszą stronę. Ten moment jest najlepszy, aby po kolei niszczyć żółte punkty wokół jego paszczy. W momencie gdy zdejmiemy kilka z nich, Hive Mind złapie Isaaca za nogę i będzie przytrzymywać go w powietrzu. Pomimo tego, że wisimy za nogę, nie jesteśmy bezbronni - należy wykorzystać ten moment i przycelowywując z posiadanej broni pozbyć się pozostałych punktów. Po załatwieniu organów na paszczy, potwór puści Isaaca, po czym ponowi atak. Tym razem musimy zniszczyć wszystkie organy, znajdujące się między żebrami w części brzusznej. Po ich zniszczeniu potwór w końcu padnie martwy. Wartym odnotowania jest fakt, że w tej walce najlepiej używać Pulse Rifle, lub Plasma Cutter, ze względu na ich dużą celność. W drugiej części pojedynku pomocny może się okazać Line Gun, oraz jego alternatywny tryb, miny, które są w stanie załatwić więcej niż jeden organ w brzuchu potwora za jednym zamachem.